Stowarzyszenie "Europejski Związek Parkieciarzy"
Górę wzięła prywata
- partykularne interesy.
Po rozmowach z
parkieciarzami, zgodziłem się na pomoc przy tworzeniu SPP, Regionu
Mazowsze SPP, OSP i na pracę w tych organizacjach. Problemy są u
góry. Ani w Stowarzyszeniu ani poza nim nie reprezentuję interesów
osób ani firm czy też korporacji X i Y tylko własne. Celem
Stowarzyszenia, jak podkreślano na I spotkaniu w Brodach SPP, oraz w
Warszawie OSP, miało być dobro parkieciarzy. Można się było
spodziewać, że wcześniej czy później dojdzie do podziałów szkoda
tylko, że obie organizacje zapomniały o podstawowym celu ich
powstania, jakim miało być właśnie dobro parkieciarza. Moją
intencją jest realizacja celów statutowych Europejskiego Związku
Parkieciarzy, szczególnie w punktach dotyczących szkolenia młodych
parkieciarzy ( mam tu na myśli wykorzystanie ośrodków dydaktycznych
członków wspierających), ochrony firm parkieciarskich ( tu dla
przykładu np. obowiązek posiadania odpowiednich kwalifikacji), oraz
legislacji opracowań w zakresie prowadzenia i odbioru prac
posadzkarskich. Nie dokonało tego żadne ze Stowarzyszeń mimo
ciągłych nawoływań parkieciarzy i poparcia z ich strony także
niektórych członków zarządów. Chciałbym w tym zakresie odczuć
korzyści płynące z powołania organizacji, która cele te osiągnie, co
niezmiernie ułatwi prowadzenie działalności gospodarczej w naszej
branży. Być może przystąpienie dziś zaproszonych korporacji do
współpracy już przy tworzeniu naszej organizacji, ułatwi nam
realizację tych zamierzeń. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic
innego jak zaproponować, aby członkowie założyciele, (jeżeli
potrafimy się ze sobą dogadać) poparli treść statutu.
Wojciech Piwowarczyk